Twój profil

Witaj!              | 
Stona główna Psy Psy Inne Szukamy domu dla Huzara
Szukamy domu dla Huzara PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena (Marka)   
czwartek, 23 listopada 2006 23:21
Szukamy domu dla HuzaraPrzedstawiamy kolejną wzruszającą historię z naszego forum. Tym razem historia o Huzarze, opisana przez Magdalenę (Marka).

 Jest w schronisku już długo...

Mimo bardzo oryginalnej urody (piękny mix owczarka niemieckiego) - tkwi tam odkąd pamiętam. Teraz ma około 8 lat. Ale wciąż, nieustannie kipi energią! I wprost wychodzi ze skóry z radości, kiedy podchodzi do niego człowek i chwyta zaborczo za rękawy, żeby został, żeby nie odchodził... I pewnie to najbardziej przeraża w nim ludzi - bo wszyscy myślą, że Huzar gryzie - a on tylko chorobliwie tęskni...

Jakby tego było mało, podczas ostatniej wizyty w schronisku zaniepokoił mnie stan jego oczu. Miałam wrażenie, że coś złego się z nimi dzieje, że pies nie patrzy na mnie tak, jak zwykle.

Zawieźliśmy go w piątek do weterynarza-okulisty i wiemy już, że Huzara dotknęła dość popularna choroba oczu, która najczęściej dotyka owczarki niemieckie - organizm Huzara reaguje alergicznie na białko jego własnych oczu. To dopiero początek choroby, objawiający się stanem zapalnym spojówek. Trzeba mu 2 razy dziennie podawać maść do oczu, żeby cofnąć ten stan. Ale w schroniskowych warunkach, gdzie jeden pracownik zajmuje się 140 psami i nie ma etatowego weterynarza, to praktycznie niewykonalne. A schorzenie nie leczone może doprowadzić nawet do całkowitej ślepoty...

Huzar swoje imię dostał ode mnie kiedyś nieprzypadkowo - on po prostu zachowuje się jak żołnierz, który czeka na rozkazy. Bo jego jedynym pragneniem jest służyć - służyć człowiekowi. Ale nikt nie potrzebuje jego służby... Nikt nie potrzebuje jego...

A może to właśnie na Ciebie czeka z wielkim utęsknieniem ten pies?
Zadzwoń! Tel. 0-507920043 lub napisz: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


 

Komentarze  

 
#7 Gość 2010-01-31 11:25
widze sa tu zainteresowani adopcją...ale mają też pytania w jakim miescie jest pies i jest szansa na dowóz myśle ze powinni odpowiedziec pies mógł by miec juz dom widze ale nikt tu nie może nic napisac
 
 
#6 Gość 2010-01-31 11:23
widzę że tu jest troszke zainteresowanyc h osób tylko dlaczego nikt im nie pomoże?? zadają pytania...
 
 
#5 Furman 2009-01-10 20:38
Jak ktoś wie w jakim mieście jest Huzar to niech daje znać
 
 
#4 Dorota 2008-07-17 22:36
i jaki los spotkał Huzara? Wziął go ktoś pod swój dach?
 
 
#3 Gość 2008-03-22 12:50
ja może bym mogła wziąść tego psiaka ... lecz nie pozwoli mi na to mój pies... on nie lubi poprostu psów i kotów ...a mam oprócz tego mojego psa siostrę więc to juz 2 psy... mam podwórko to tam sobie biegają ale może ktos inny go wezmie ???
 
 
#2 Markowska 2006-12-03 10:42
Jeśli chodzi o stan zdrowia psa to zdiagnozowano u niego chorobę genetyczną oczu, o której mowa w artykule, ale na razie jest ona we wstępnej fazie, wzrok psa nie jest jeszcze zagrożony. Są więc duże szanse, że przy dobrej opiece (a są leki, które skutecznie przeciwdziałają jej rozwojowi) pies będzie się długo cieszył dobrym zdrowiem. Ale niestety nikt nie może dać takiej gwarancji, gdyż choroba ta bardzo różnie reaguje na leczenie i jej rozwój jest zależny w dużym stopniu od cech osobniczych danego zwierzęcia.
Jeśli chodzi o to, czy Huzar to pies odpowiedni dla osoby niepełnosprawne j - Huzar to pies niezwykle energiczny, z dużą potrzebą ruchu, dlatego do towarzyszenia osobie niepełnosprawne j musiałby zostać przygotowany odpowiednim szkoleniem.
I ostatnia sprawa - dowóz - niestety nie ma takiej możliwości, aby dostarczyć psa osobie zainteresowanej - to przyszły właściciel musiałby przyjechać na miejsce (pies przebywa pod Warszawą), poznać psa i na miejscu podjąć odpowiedzialną decyzję.
Pozdr awiam.
 
 
#1 Pawlikowska 2006-12-02 00:48
...dorosłej,z dysfunkcją ruchu ten pies bylby odpowiedni?Czy można zagwarantować, że pies pod dobrą opieką NAPEWNO nie oślepnie... trodno by było takiej osobie opiekować się niewidomym zwierzęciem.
J akie ew.byłyby warunki przygarnięcia psa?Czy istniałaby mozliwość przywiezienia psa do Tarnobrzegu?
 

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze.
Zaloguj się teraz.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się!

Wiadomości

Nie jesteś zalogowany.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 59 gości 

Tagi

Dysplazja stawu łokciowego Młodzieńcze zapalenie kości Nowofunland Rottweiler Wsparcie żywieniowe kotów z brakiem łaknienia chudnięcie dyskopatia dysplazja kot koty kulawizna leczenie lekarz weterynarii oddychanie pies pies kuleje praca dla weterynarza psy weterynaria weterynarz