Twój profil

Witaj!              | 
Stona główna Psy Psy Inne Cmentarze dla zwierząt
Cmentarze dla zwierząt PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciek Sz   
środa, 08 listopada 2006 21:04
Stary piesPodczas obchodzonego niedawno dnia Wszystkich Świętych wielu z nas z pewnością wspomniało swoje ukochane zwierzęta, które odeszły całkiem niedawno, lub wiele lat temu. Może pomyśleliście o tym, że dobrze byłoby odwiedzić ich groby.... a może to zrobiliście?

 

Nawet telewizja i niektóre gazety poświęciły kilka słów cmentarzom dla zwierząt. Polscy dziennikarze potraktowali te miejsca jako zwykłą ciekawostkę, lokalny folkor i fanaberię właścicieli zakochanych po uszy w swoich pupilach. Tymczasem cmentarze dla zwierząt i w ogóle ich pogrzeby mają długą tradycję, pozwalają na łatwiejsze pokonanie żalu po utracie przyjaciela... i są dochodowym biznesem.

Pogrzeby zwierząt - historia

Rytualne pogrzeby zwierząt to powszechny zwyczaj w wielu kulturach. Najlepiej znanymi z tego zwyczaju byli starożytni Egipcjanie, którzy już 10 wieków przed Chrystusem wyznaczali specjalne tereny pod grobowce dla zwierząt, a grzebanie pupili w grobowcach właścicieli nie było rzadkością. Wyjątkowy zaszczyt spotkał królewskiego psa wabiącego się Abutiu, który doczekał się zaszczytów i, zgodnie z dekretem faraona, miał “stać się jednym z błogosławionych” dzięki specjalnemy grobowcowi. Peritas, pies Aleksandra Wielkiego, nie dość, że doczekał się pogrzebu, święta to jeszcze jego imieniem nazwano miasto!

Po wspaniałych czasach Egipcjan, Greków i Rzymian, nadeszło średniowiecze. A wtedy w najlepszym przypadku traktowano psy, koty i innych przyjaciół człowieka w najlepszym razie jako pomocników diabła... w najgorszym widziano w nich samego wcielonego szatana. Nic dziwnego, że skoro nawet rozmowa z psem mogła skończyć się podejrzeniem o czarną magię, to wyprawienie pogrzebu mogło skonczyć się oskarżeniem o herezję i nawet spaleniem na stosie.

Trochę lepsze czasy nadeszly dopiero w Wiktoriańskiej Anglii (XIX wiek). Wtedy to, dzięki królowej Wiktorii, okolice pałacu w Windsorze stały się miejscem pochówku wielu koni, psów... a nawet zięby. Wiek XIX i XX zna nawet przypadki pochówku zwierząt na cmentarzach dla ludzi, w grobowcach przeznaczonych dla ich właścicieli.

Dlaczego warto pochować psa lub kota?

Martwy piesNiezależnie od okresu historycznego śmierć psa lub kota stawia nas przed trudnym pytaniem – Co teraz? Co zrobić ze zwłokami? Potraktować jak rzecz i wyrzucić do śmietnika, rowu albo do rzeki? Czy zakopać? A co jeżeli nie mamy własnego ogrodu albo jest zima? Każda takie działanie “na własną rękę” naraża nas na nieprzyjemności ze strony władz, jeżeli straż miejska lub policja dowiedzą się o tym.

Możemy również szukać pomocy o lekarza weterynarii. Jeżeli ma podpisaną umowę ze specjalną firmą świadczącą usługi utylizacji odpadów medycznych i chce pomóc (najczęściej za opłatą), możemy u niego pozostawić zwłoki. To jest oczywiście najlepszy sposób na “anonimowy pogrzeb”.

Alternatywą dla niego jest skorzystanie z usług profesjonalnego cmentarza i zapewnienie naszemu przyjacielowi spoczynku i pochówku w miejscu, które będziemy mogli odwiedzać. Dla wielu osób, które spędziły z psem, kotem, a nawet koniem kilkanaście lat, jest to bardzo ważne.

Cmentarze na świecie

Obecnie na świecie działają tysiące cmentarzy dla zwierząt. W samych tylko Stanach Zjenoczonych jest ich ponad 600, a najstarszy, Hartsdale Pet Cementary w Nowym Jorku został założony w 1896 roku. Możemy spotkać na nim pomniki i tablice poświęcone psom biorącym udział w wojnach, poszukującym osób w ruinach, oraz groby psów osób takich jak Diana Ross czy Mariah Carey. W USA działa nawet specjalne stowarzyszenie cmentarzy i krematoriów zwierząt domowych - International Association Of Pet Cemeteries & Crematories. Na jego stronie internetowej można znaleźć nie tylko adresy takich instytucji, ale również kontakty z grupami wsparcia, a nawet poradniki, jak radzić sobie po śmierci ukochanego zwierzęcia.

Cmentarze w Polsce

Pochowanie zwierzęcia w Polsce jest możliwe obecnie na jednym z sześciu działających cmentarzy. Najstarszy cmentarz w Polsce został założony w 1991 roku w miejscowości Konik Nowy koło Halinowa pod Warszawą. Decydując się na ich usługi musimy liczyć się z wydaniem od ok 80 zł (wspólna, anonimowa mogiła) do nawet 400 zł opłaty jednorazowej oraz roczną opłatą za utrzymanie grobu. Jak się dowiedzieliśmy, planowane jest uruchomienie kolejnych cmentarzy, jednak należy wątpić, aby zmieniły one stawki obowiązujące obecnie na tym rynku. A obecnie działające cmentarze to:

  1. Psi Los
    Konik Nowy
    Tel.: (0-22) 783 60 06 / 0-601 309 045
    http://www.psi-los.com
  2. Tęczowy Most
    Szymanów 7
    gm. Kąty Wrocławskie
    tel: 789 11 39, 39 07 002
    tel. kom. 0-600 758 556
    http://www.hotelkubus.com/cmentarz
  3. Cmentarz Małych Zwierząt
    Rzędziany 71
    16-080 Tykocin
    tel. 607 220 111
    http://www.cmentarz-zwierzat.pl
  4. Cerber. Cmentarz dla zwierząt
    Łódź
    ul. Malownicza 84
    tel.: (042) 648 40 61
  5. Cmentarz dla zwierząt
    Rybnik
    ul. Majątkowa 42
    tel.: (032) 424 62 99
  6. Cmentarz dla zwierząt
    Mochle 42 (koło Bydgoszczy)
    tel.: (052) 381 52 71 / 0-600 751 996

Internetowe cmentarze dla zwierząt

Jeżeli Waszych przyjaciół już nie ma, i nie ma również ich grobów na specjalnych cmentarzach, nic straconego. Pod adresem http://www.dognet.pl/ogrod/ można znaleźć cmentarz internetowy. Po krótkiej rejestracji można tu “posadzić kwiatek” upamiętniający naszego czworonoga i napisać wspomnienie o nim.

Również w naszym serwisie można założyć Blog dedykowany zwierzętom , zarówno tym żyjącym, jak i tym, które odeszły. Zapraszamy

Skomentuj ten artykuł

Twój przyjaciel też odszedł? Zdecydowałeś się na pogrzeb na Cmentarzu dla Zwierząt? Czy uznajesz to za fanaberię? Skomentuj ten artykuł!

 

 

Komentarze  

 
#47 Marek01 2011-07-07 10:10
Skoro już jesteśmy przy temacie śmierci to można swojego pupila skremować, bowiem to chyba higieniczniej i przynajmniej zostanie coś po nim/niej.W Polsce działa już przynajmniej jedno krematorium dla zwierząt i wiele wskazuje na to że będzie ich coraz więcej..
 
 
#46 Perpetua 2010-12-21 10:37
Mój najdroższy Przyjaciel zginął i to w sposób tak absurdalny 19 grudnia 2010 roku. Wciąż mam przed sobą ten okrutny i przerażający widok. Tak ja zwykle wyszłam z nim na spacer. Przeszedł ze mną ulicę i potem puściłam go tak jak codziennie na Plantach Krakowskich wolno. Nie wiem był już wiekowy miał 15 lat i nie dowidział już i nie dosłyszał. Musiał się czegoś przestraszyć bo puścił się pędem na jezdnię tuż pod pędzący autobus nocny. Najgorsze jest to, że kierowca na niego zatrąbił i mój piesek przystanął i widziałam jak go mija. Bałam się zawołać mojego psa, żeby tylko się nie ruszył i przeczekał aż ten przeklęty autobus odjedzie ale mój piesek nie wiem dlaczego ruszył do przodu tuż pod ostatnie koło. na szczęście zginął na miejscu. Do dzisiaj obwiniam się o to, że go nie zwołałam ale zamarłam wtedy i głos ugrzązł mi w gardle. Po tym wszystkim przyjaciel pomógł mi zabrać jego ciało i zawieźliśmy je do weterynarza, byłam w takim szoku, ze nawet nie wiedziałam po co. Uzmysłowiłam sobie to dopiero jak już zostawiliśmy w jakiejś zbiorowej chłodni zwłoki mojego najwierniejszeg o, najukochańszego psa. Nie mogę sobie tego wybaczyć czuję się tak jakbym go zdradziła. Nie pochowałam go godnie i nie uratowałam. Chociaż jak mówili świadkowe wypadku nie miałam szans. Moi najbliżsi mnie pocieszają, że tak miało być, że był już schorowany i dla niego lepiej, ze odszedł szybko wszystkiego nieświadomy. Ale mnie to nie pociesza, przecież mógł żyć, nie wiem nawet z tak kuriozalnego powodu jak ten, ze gdyby wtedy jechał krótszy autobus może nic by się nie stało. Nie wiem mam tysiące myśli i nie potrafię sobie poradzić z tym bólem.
 
 
#45 monis22 2010-12-03 13:32
Mój kochany piesek został uśpiony w niedziele 28.11.2010 na moich rękach,potrącił go samochód miał złamany kręgosłup i nie miałam wyboru.Teraz pozostał tylko smutek,żal i pustka,mija 5 dzień a ja czuje sie jak by to dopiero sie wydarzyło,stras znie cierpie,był moim najlepszym przyjacielem i bardzo go kocham nadal,mimo że niema go tu obok mnie.Był najwspanialszym psem na świecie dla mnie...Nie moge sobie poradzić z tym,był ze mną dwa lata,zawsze wszędzię ze mną,wychowałam go,to najwspanialsze wspomnienia,tyl ko teraz gdy siedzę w domu dobija mnie ta cisza,patrze na miejsce gdzie zawsze leżał jego niema,wtedy wybucham płaczem,i nie moge przestać,tęskni e za nim bardzo.,mój piesio był owczarkiem niemieckim, wszyscy go kochali ,był naszym członkiem rodziny,a teraz niema go:-( (.)
 
 
#44 marcinp 2010-08-26 12:46
wirtualny cmentarz dla zwierząt:

www.pupile.nekropolia.pl
 
 
#43 Gość 2010-06-03 14:52
Witam wszystkich milosnikow zwierzat. jestem w posiadaniu trumien dla naszych puplkow. jesli jestescie panstwo zainteresowani to prosze o kontakt pod nr tel 788211168. pozdrawiam
 
 
#42 Gość 2010-05-26 21:08
Dzisiaj straciłam 6 malutkich kotków ;((
Nie wiem co się stało że wszystkie umarły ;(((
 
 
#41 Gość 2010-05-06 09:30
3 dni temu uśpiliśmy naszą ukochaną koteczkę Mrunię. Pochowaliśmy ją na łące pomiędzy dwoma brzózkami, bo w okolicy nie ma miejsca pochówku dla zwierząt. Miała nowotwór wątroby, chorowała tylko 2 tygodnie, bardzo cierpiała. Tak mi brak jej czekania pod drzwiami na mój powrót, jej mruczenia nad moją głową. Bardzo mi źle. Tęsknię za nią. Chciałabym, aby miała swój maleńki grobik z tabliczkę, ale pod brzózkami też jest dobrze. Będę ją tam odwiedzać.
 
 
#40 Gość 2010-04-06 13:21
CHCIAŁABYM ŻEBY BYŁO WIEŃCEJ CMENTARZY DLA NASZYCH ULUBIEŃCÓW
 
 
#39 Gość 2010-04-06 13:21
CHCIAŁABYM ŻEBY BYŁO WIEŃCEJ CMENTARZY DLA NASZYCH ULUBIEŃCÓW
 
 
#38 Gość 2010-01-20 20:24
A co śądzicie o kondolencjech dla zwierząt np.w internecie?
 

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze.
Zaloguj się teraz.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się!

Wiadomości

Nie jesteś zalogowany.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 55 gości 

Tagi

Dysplazja stawu łokciowego Młodzieńcze zapalenie kości Nowofunland Rottweiler Wsparcie żywieniowe kotów z brakiem łaknienia chudnięcie dyskopatia dysplazja kot koty kulawizna leczenie lekarz weterynarii oddychanie pies pies kuleje praca dla weterynarza psy weterynaria weterynarz