Stona główna Forum Psy Chory pies guzek w jamie ustnej
Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie

TEMAT: guzek w jamie ustnej

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5814

Kochani dziś pojechałam z sunią do tego samego lekarza na powtórzenie zastrzyków.Dziś miała chociaż zmierzoną temperaturę- w normie. Lekarz zajrzał do mordki i oświadczył iż guz się zmniejszył.Kazał jutro przyjechać na powtórzenie leków. Nie wiem co mysleć czy po pierwszej fazie podania antybiotyku nowotwór jak określił lekarz zmniejszyłby się ????Nie wiem co myśleć.Wypytac sie też nie mogłam bo zabiegany. Chyba że lekarze weterynarii traktują stare zwierzaki jak lekarze starych ludzi. Krwawi co prawda trochę z mordki jak je ale przestało jej śmierdzieć.... a śmierdziało nie miłosiernie. Może ustępuje stan zapalny.Acha jak zajrzałam na karcie to rozpoznanie było lekarza \" ropiejący guz w jamie ustnej\"
Najlepsze jest to ,że sunia jak zawsze leżała obok mnie tak teraz ode mnie ucieka do męża.
Strasznie tym wszystkim jestem skołowana i nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć :dry:
za³amana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5818

  • eunice
  • eunice Avatar
  • Offline
  • Złoty
  • Serce, które prawdziwie kochało nigdy nie zapomina
  • Posty: 162
  • Oklaski: 13
Wiem, że to trudna sytuacja i bardzo Ci ciężko, ale trzeba byc dobrej myśli, bo jest mała poprawa. Jeśli była tam ropa to antybiotyk pomógł, ale lekarz powinien upewnić sie co to jest i na pewno rozmawiać z Tobą. Nie martw się tym, że psinka ucieka do męża, z Tobą jeździ do weta więc z Tobą to kojarzy. Mam nadzieję, że będzie lepiej.
Trzymaj się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5819

No muszę byc dobrej myśli.... bo jak jutro pojadę na kolejne zastrzyki .... i skieruję się też do innego WETA .Po zajrzeniu w mordkę też widzę, że to się o wiele zmniejszylo i przyjęlo inny kolor nie czerwono, brązowo zółty tylko jest czerwony.Poza tym na obiad zjadła z wielką chęcią i jak zwykle jadła to bardzo łapczywie, nawet nie wypluwała już i nie krwawiła.No i nadal jest wesoła i ma bardzo wyraziste oczka .Dzis tak się popłakałam u tego WETA, że hej....a wyglądam jak zmora.... nie wiem jak jutro pójdę do pracy.
Dziękuję za słowa otuchy....Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że są odpowidzi do moich postów
za³amana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5821

Odnośnie mojego poprzedniego postu gdy napisałam,że skieruję się do innego WETA to czy ktoś z Was zna godnego specjalistę w Łodzi oprócz dr Jachmana do którego chodzę z sunią.... bo nikt mi nie może poradzić takowego.Albo jak znaleźć w necie godnego zaufania
Nie wiem gdzie mam się udać bo przecież jest w Łodzi wiele lecznic ale nie wiem , do którego lekarza się udać i żeby nie zdarł ze mnie pieniązkow.Tylko z sercem zajął się moim psem
Dziś znowu byłam na zastrzykach .... chciałam aby napisał mi na kartce co podaje jednak odmówił powiedział, że jest to antybiotyk, coś na odporność i coś jeszcze czego nie zrozumiałam.A tych zastrzyków dostaje 5.Jak zapytałam się lekarza co to właściwie w tym gardle jest stwierdził, ze rak albo czerniak.No i oświadczył, iż od pierwszej wizyty guz się o wiele zmniejszył ale nadal jest duży.Nie znam się na tym ale czerniak to chyba atakuje węzły chłonne a nie gardło.Operacji się nie podejmie bo różnie może być.Powiedział, że mogą być przerzuty do płuc no i może jeszcze pozyc kilka mies ale po zastrzykach na które mam jeszcze dwa razy przyjsc nalezy ogladac jame ustna czy to nierośnie ale jak ja mam to robic jak ja widze tylko narosl na jezyku i w obrebie migdalka.
Bardzo proszę o pomoc
za³amana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5822

Aha no i nadal nie zrobił żadnych badań tylko diagnoza oczywiście na oko
za³amana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp.:guzek w jamie ustnej 11 lata 2 miesiąc temu #5823

  • eunice
  • eunice Avatar
  • Offline
  • Złoty
  • Serce, które prawdziwie kochało nigdy nie zapomina
  • Posty: 162
  • Oklaski: 13
Dziwię się Twojemu wetowi, że nie stara się byc bardziej kontaktowym, a czy ten wet zapisuje przebieg leczenia u siebie w komputerze i tobie w książeczkę? Miałabyś wtedy łatwiej przy wizycie u innego, pokazując książeczkę. Ja nie znam lekarzy w Łodzi, ale może znajdziesz dobrych na znanylekarz.pl, tam są opinie o różnych lekarzach i chyba jeszcze jest coś takiego jak ranking lekarzy. Może ktos z naszych forumowiczów będzie kogoś mógł polecić.
Jeśli chodzi o czerniaka to jest to nowotwór skóry, ale nie spotkałam się z tym, żeby był wypełniony ropą.
Myślę, że dobrze będzie poradzić się innego weta.
Trzymam kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: weterynarz
Time to create page: 0.212 seconds
Zasilane przez Kunena  Protected by R Antispam