|
Witam, mam półrocznego kota nie wiem co mu dolega ale nie czuje kiedy ma pójść do kuwety tzn mocz bez problemu ale kupy nie kontroluje zupełnie. Np idzie po schodach do góry a z tyłeczka leci mu to co powinno wylądować w kuwecie nie czuje tego wogóle, spaceruje po stole, łóżku i zostawia kał tam gdzie się znajduje. Są to małe i wodniste ślady ale za to znajdujemy je w całym domu. Weterynarz powiedział mi, że może to białaczka, czekam na termin badania ale przyznam, że pomału dostaje depresji. Mój dom śmierdzi kocim kałem a perspektywa białaczki u naszeko kota dobija mnie kompletnie. Możę ktoś spotkał się z takim doświadczeniem i jest w stanie mi jakoś pomóc błagam
|